Wednesday, 7 May 2014
Hong Kong and China workshops coming up...
Workshops coming up:
Hong Kong 6-8 June,
Personal Growth/Spiritual Growth
- see below
Shanghai 10-15 June,
Gestalt intensive
下一个即将到来的工作坊在2014年6月10日-6月15日! 请传播。更多信息,请电133-1176-7286,电子邮件:huangjianhe@vip.163.com或访问www.zhxlw.net
-----------------------------------------------------
Steve Vinay Gunther : 澳大利亞利斯莫爾人,
一位在靈性路上走過了40個年頭的實修者;
一位手彈吉他情感真摯信仰『愛是一切』的吟唱者;
一位笑容可掬給人如沐浴春風般溫暖的『長輩』;
一位目光深邃眼睛裡流露著平靜與洞見的老師;
一位樸實無華卻可以將真理實相展示在你面前的完形大師。
何為靈性?如何去修行實踐? 它和心理治療的方法有何相似或不同之處?這些問題將透過審視所組成靈性和療愈的原則、實踐和體驗來進行探索和詮釋。
在工作坊中,老師將會把靈性修持的整個架構圖清晰地展示給大家,有了這張靈修地圖,我們在回歸靈性的路途上會很清楚自己在哪個階段,或哪個位置, 離目的地還有多遠。
這個工作坊是獨一無二的。它可以加深我們對自己靈性的了解,并指明怎樣去運用到與不同對象的關係中。此工作坊在過去的15年里曾在12個不同的國家開班;這是首次引入香港。
課程時間: 6月6 – 8日(10:00am – 6:00pm)
課程費用: HK$4800
上課地點: 本中心
入款帳號: 中國銀行(香港)分行: 012-5511-00-9663-6
帳戶名稱: WE CENTER (恒●慧)
注: 凡在5月15日前報名者優惠價HK$4300
本中心傾心提示: Steve Vinay Gunther 是值得推荐給朋友們的一位老師, 課程詳情請參閱附件。
Hong Kong 6-8 June,
Personal Growth/Spiritual Growth
- see below
Shanghai 10-15 June,
Gestalt intensive
下一个即将到来的工作坊在2014年6月10日-6月15日! 请传播。更多信息,请电133-1176-7286,电子邮件:huangjianhe@vip.163.com或访问www.zhxlw.net
-----------------------------------------------------
Steve Vinay Gunther : 澳大利亞利斯莫爾人,
一位在靈性路上走過了40個年頭的實修者;
一位手彈吉他情感真摯信仰『愛是一切』的吟唱者;
一位笑容可掬給人如沐浴春風般溫暖的『長輩』;
一位目光深邃眼睛裡流露著平靜與洞見的老師;
一位樸實無華卻可以將真理實相展示在你面前的完形大師。
何為靈性?如何去修行實踐? 它和心理治療的方法有何相似或不同之處?這些問題將透過審視所組成靈性和療愈的原則、實踐和體驗來進行探索和詮釋。
在工作坊中,老師將會把靈性修持的整個架構圖清晰地展示給大家,有了這張靈修地圖,我們在回歸靈性的路途上會很清楚自己在哪個階段,或哪個位置, 離目的地還有多遠。
這個工作坊是獨一無二的。它可以加深我們對自己靈性的了解,并指明怎樣去運用到與不同對象的關係中。此工作坊在過去的15年里曾在12個不同的國家開班;這是首次引入香港。
課程時間: 6月6 – 8日(10:00am – 6:00pm)
課程費用: HK$4800
上課地點: 本中心
入款帳號: 中國銀行(香港)分行: 012-5511-00-9663-6
帳戶名稱: WE CENTER (恒●慧)
注: 凡在5月15日前報名者優惠價HK$4300
本中心傾心提示: Steve Vinay Gunther 是值得推荐給朋友們的一位老師, 課程詳情請參閱附件。
Tuesday, 29 April 2014
Case #3 - Joan zdenerwowana klientka
Joan była klientką po pięćdziesiątce. Miała dużo pieniędzy i dwie dorosłe córki, każdą z innym mężem. Była rozwiedziona i sporo podróżowała.
Joan nie była szczęśliwa. Brakowało jej pewności w kwestiach zawodowych, aby wprowadzić w praktykę wiele lat studiów. Czuła się nierozumiana przez ludzi i niewspierana przez przyjaciół. Czuła, że zawsze dawała z siebie dużo dla innych, ale ludzie nie byli nią naprawdę zainteresowani. Była tym dotknięta i nie wiedziała, co robić.
Terapia z nią nie była łatwa. Joan chciała rozwiązań, ale z drugiej strony odrzucała wszelkie sugestie. Przede wszystkim chciała empatii i zrozumienia. Na wiele sposobów chciała też po prostu współczucia.
Po pewnym czasie czułem się niekomfortowo zwyczajnie potwierdzając, jak bardzo źle jej wszystko szło. Była niechętna, aby rozpoznać swoją rolę i za każdym razem, gdy zwracałem uwagę, że miała w tym swój udział, przyjmowała pozycję obronną i była na mnie zła za niewspieranie jej.
Za każdym razem chciała, aby większość sesji poświęcona była jej relacji o tym, jak źle jej sprawy się układają i jak źle była traktowana. A ja znów czułem się niekomfortowo po prostu siedząc i słuchając tego, w pewien sposób popierając jej stanie w miejscu w tym bolesnym i nieproduktywnym poglądzie na jej życie.
Jednak kiedy jej przerywałem, irytowała się i krytykowała mnie.
Niełatwa terapia!
Podsunąłem myśl, że to, co dzieje się w świecie wokół nas, ma swoje odbicie w naszej relacji. Że to, jak czuła się niesłuchana lub niewspierana wpływało na to, jak czuła się czasem ze mną. I że niektóre z moich reakcji na nią mogą być podobne do reakcji innych osób wobec niej.
Czasami była tym zainteresowana i otwarta na te myśli, innym razem chciała tylko powrócić do znanych sobie historii.
Pewnego razu przedstawiłem kilka rzeczy, nad którymi chciałem z nią popracować zamiast poświęcać tyle czasu na słuchanie jej opowieści. Była po tym wielce oburzona i bardzo rozgniewana. Chciała zakończyć terapię.
Z punktu widzenia relacji, jest to przykład tak zwanego „rozdarcia" w strukturze związku. Odpowiedzialnością terapeuty jest, aby to „naprawić", stosując przyznanie się i odbudowanie relacji.
Oto co więc zrobiłem – przyznałem, że odczuła to, co robiłem, jako przerywanie jej i jak bardzo ją to denerwowało i rozbudzało gniew. Przyznałem, że byłem niecierpliwy, aby posunąć terapię naprzód i jak czułem się w kropce tylko słuchając jej opowieści. Przyznałem, że sposób, w jaki próbowałem wnieść więcej obecności i życia do terapii, nie podziałał w jej przypadku.
Uspokoiło ją to i prawdopodobnie był to pierwszy raz w jej życiu, gdy ktoś przyznał się do swojej roli w odosobnieniu w ich relacji. W tym sensie uleczenie nadeszło z doświadczenia i efektem było to, że część jej uległa wzmocnieniu.
Wciąż jednak było przed nami dużo pracy…
Joan nie była szczęśliwa. Brakowało jej pewności w kwestiach zawodowych, aby wprowadzić w praktykę wiele lat studiów. Czuła się nierozumiana przez ludzi i niewspierana przez przyjaciół. Czuła, że zawsze dawała z siebie dużo dla innych, ale ludzie nie byli nią naprawdę zainteresowani. Była tym dotknięta i nie wiedziała, co robić.
Terapia z nią nie była łatwa. Joan chciała rozwiązań, ale z drugiej strony odrzucała wszelkie sugestie. Przede wszystkim chciała empatii i zrozumienia. Na wiele sposobów chciała też po prostu współczucia.
Po pewnym czasie czułem się niekomfortowo zwyczajnie potwierdzając, jak bardzo źle jej wszystko szło. Była niechętna, aby rozpoznać swoją rolę i za każdym razem, gdy zwracałem uwagę, że miała w tym swój udział, przyjmowała pozycję obronną i była na mnie zła za niewspieranie jej.
Za każdym razem chciała, aby większość sesji poświęcona była jej relacji o tym, jak źle jej sprawy się układają i jak źle była traktowana. A ja znów czułem się niekomfortowo po prostu siedząc i słuchając tego, w pewien sposób popierając jej stanie w miejscu w tym bolesnym i nieproduktywnym poglądzie na jej życie.
Jednak kiedy jej przerywałem, irytowała się i krytykowała mnie.
Niełatwa terapia!
Podsunąłem myśl, że to, co dzieje się w świecie wokół nas, ma swoje odbicie w naszej relacji. Że to, jak czuła się niesłuchana lub niewspierana wpływało na to, jak czuła się czasem ze mną. I że niektóre z moich reakcji na nią mogą być podobne do reakcji innych osób wobec niej.
Czasami była tym zainteresowana i otwarta na te myśli, innym razem chciała tylko powrócić do znanych sobie historii.
Pewnego razu przedstawiłem kilka rzeczy, nad którymi chciałem z nią popracować zamiast poświęcać tyle czasu na słuchanie jej opowieści. Była po tym wielce oburzona i bardzo rozgniewana. Chciała zakończyć terapię.
Z punktu widzenia relacji, jest to przykład tak zwanego „rozdarcia" w strukturze związku. Odpowiedzialnością terapeuty jest, aby to „naprawić", stosując przyznanie się i odbudowanie relacji.
Oto co więc zrobiłem – przyznałem, że odczuła to, co robiłem, jako przerywanie jej i jak bardzo ją to denerwowało i rozbudzało gniew. Przyznałem, że byłem niecierpliwy, aby posunąć terapię naprzód i jak czułem się w kropce tylko słuchając jej opowieści. Przyznałem, że sposób, w jaki próbowałem wnieść więcej obecności i życia do terapii, nie podziałał w jej przypadku.
Uspokoiło ją to i prawdopodobnie był to pierwszy raz w jej życiu, gdy ktoś przyznał się do swojej roli w odosobnieniu w ich relacji. W tym sensie uleczenie nadeszło z doświadczenia i efektem było to, że część jej uległa wzmocnieniu.
Wciąż jednak było przed nami dużo pracy…
Friday, 25 April 2014
Case #2 - Jakie są Twoje ograniczenia?
Przyszedł do mnie pewien młody mężczyzna mający problemy ze swoją dziewczyną. Był zainteresowany kontynuowaniem związku, ale ona chciała dystansu i chociaż mówiła, że go kocha, wyglądało na to, że traci zainteresowanie i pranie mniej angażującego związku.
Mężczyzna czuł się sfrustrowany i dość bezradny w tej sytuacji. Wyglądało na to, że piłka jest po jej stronie, a on nie wiedział, co mógłby zrobić poza oświadczeniem jej się. Była niezdecydowana i nie wiedziała, czego dokładnie chce.
Zgłębiliśmy więc, kim on był w tym miejscu. W Gestalcie jesteśmy mniej zainteresowani szukaniem rozwiązań, a skupiamy się raczej na podnoszeniu świadomości. Tak więc pytanie „kim jesteś" w różnych warunkach jest kluczowe.
Chociaż więc wydawało się, że był w sytuacji, w której nie miał dużego wyboru, należało zacząć od znalezienia jego własnych granic. Zdefiniowaniu własnego ja towarzyszy zdefiniowanie granic.
- Zastanowiliśmy się nad takimi pytaniami jak:
- Jaka minimalna ilość kontaktu Ci wystarcza?
- Jak długo jesteś gotowy „czekać", zanim zamkniesz ten etap?
- Jakie masz oczekiwania w kwestii poziomu osobistych interakcji?
- Czego chcesz w dłuższej perspektywie czasu?
- Jakie ograniczenia i zasady stosujesz wobec siebie i prosisz ją o stosowanie tym okresie separacji.
Dzięki zidentyfikowaniu tych ograniczeń był w stanie zrozumieć, że nie znajduje się tylko w tej „błagalnej" pozycji, że może znaleźć swoje własne miejsce w tym związku.
W Gestalcie postrzegamy granice jako bardzo ważny element sprzyjający dobrym, jasnym kontaktom. Są sposoby, w jakie rozumiemy wypaczenie granic i zidentyfikowanie tych sposobów pomaga nam zrozumieć, w jaki sposób nasz klient wykracza poza równowagę i może odnaleźć się pełniej w związku.
Mężczyzna czuł się sfrustrowany i dość bezradny w tej sytuacji. Wyglądało na to, że piłka jest po jej stronie, a on nie wiedział, co mógłby zrobić poza oświadczeniem jej się. Była niezdecydowana i nie wiedziała, czego dokładnie chce.
Zgłębiliśmy więc, kim on był w tym miejscu. W Gestalcie jesteśmy mniej zainteresowani szukaniem rozwiązań, a skupiamy się raczej na podnoszeniu świadomości. Tak więc pytanie „kim jesteś" w różnych warunkach jest kluczowe.
Chociaż więc wydawało się, że był w sytuacji, w której nie miał dużego wyboru, należało zacząć od znalezienia jego własnych granic. Zdefiniowaniu własnego ja towarzyszy zdefiniowanie granic.
- Zastanowiliśmy się nad takimi pytaniami jak:
- Jaka minimalna ilość kontaktu Ci wystarcza?
- Jak długo jesteś gotowy „czekać", zanim zamkniesz ten etap?
- Jakie masz oczekiwania w kwestii poziomu osobistych interakcji?
- Czego chcesz w dłuższej perspektywie czasu?
- Jakie ograniczenia i zasady stosujesz wobec siebie i prosisz ją o stosowanie tym okresie separacji.
Dzięki zidentyfikowaniu tych ograniczeń był w stanie zrozumieć, że nie znajduje się tylko w tej „błagalnej" pozycji, że może znaleźć swoje własne miejsce w tym związku.
W Gestalcie postrzegamy granice jako bardzo ważny element sprzyjający dobrym, jasnym kontaktom. Są sposoby, w jakie rozumiemy wypaczenie granic i zidentyfikowanie tych sposobów pomaga nam zrozumieć, w jaki sposób nasz klient wykracza poza równowagę i może odnaleźć się pełniej w związku.
Thursday, 24 April 2014
Upcoming workshops in Romania
H folks.
I wanted to let you know that I will be running two workshops in Romania in May.
-------------------------------------------------------
Workshop #1
Host:
Societatea de Gestalt Terapie din Romania
Workshop subject:
A Gestalt approach to working with couples
City:
Bucharest
Contact:
gestaltro@yahoo.com
ph +40 (21) 319 69 52
-------------------------------------------------------
Workshop #2
Host:
AMURTEL Romania
Workshop subject:
Psychotherapy and spirituality
City:
Bucharest
Contact:
didi@amurtel.ro
ph +40 (744) 565 252
I wanted to let you know that I will be running two workshops in Romania in May.
-------------------------------------------------------
Workshop #1
Host:
Societatea de Gestalt Terapie din Romania
Workshop subject:
A Gestalt approach to working with couples
City:
Bucharest
Contact:
gestaltro@yahoo.com
ph +40 (21) 319 69 52
-------------------------------------------------------
Workshop #2
Host:
AMURTEL Romania
Workshop subject:
Psychotherapy and spirituality
City:
Bucharest
Contact:
didi@amurtel.ro
ph +40 (744) 565 252
Monday, 21 April 2014
Case #2 - Jakie są Twoje ograniczenia?
Przyszedł do mnie pewien młody mężczyzna mający problemy ze swoją dziewczyną. Był zainteresowany kontynuowaniem związku, ale ona chciała dystansu i chociaż mówiła, że go kocha, wyglądało na to, że traci zainteresowanie i pranie mniej angażującego związku.
Mężczyzna czuł się sfrustrowany i dość bezradny w tej sytuacji. Wyglądało na to, że piłka jest po jej stronie, a on nie wiedział, co mógłby zrobić poza oświadczeniem jej się. Była niezdecydowana i nie wiedziała, czego dokładnie chce.
Zgłębiliśmy więc, kim on był w tym miejscu. W Gestalcie jesteśmy mniej zainteresowani szukaniem rozwiązań, a skupiamy się raczej na podnoszeniu świadomości. Tak więc pytanie „kim jesteś" w różnych warunkach jest kluczowe.
Chociaż więc wydawało się, że był w sytuacji, w której nie miał dużego wyboru, należało zacząć od znalezienia jego własnych granic. Zdefiniowaniu własnego ja towarzyszy zdefiniowanie granic.
- Zastanowiliśmy się nad takimi pytaniami jak:
- Jaka minimalna ilość kontaktu Ci wystarcza?
- Jak długo jesteś gotowy „czekać", zanim zamkniesz ten etap?
- Jakie masz oczekiwania w kwestii poziomu osobistych interakcji?
- Czego chcesz w dłuższej perspektywie czasu?
- Jakie ograniczenia i zasady stosujesz wobec siebie i prosisz ją o stosowanie tym okresie separacji.
Dzięki zidentyfikowaniu tych ograniczeń był w stanie zrozumieć, że nie znajduje się tylko w tej „błagalnej" pozycji, że może znaleźć swoje własne miejsce w tym związku.
W Gestalcie postrzegamy granice jako bardzo ważny element sprzyjający dobrym, jasnym kontaktom. Są sposoby, w jakie rozumiemy wypaczenie granic i zidentyfikowanie tych sposobów pomaga nam zrozumieć, w jaki sposób nasz klient wykracza poza równowagę i może odnaleźć się pełniej w związku.
Mężczyzna czuł się sfrustrowany i dość bezradny w tej sytuacji. Wyglądało na to, że piłka jest po jej stronie, a on nie wiedział, co mógłby zrobić poza oświadczeniem jej się. Była niezdecydowana i nie wiedziała, czego dokładnie chce.
Zgłębiliśmy więc, kim on był w tym miejscu. W Gestalcie jesteśmy mniej zainteresowani szukaniem rozwiązań, a skupiamy się raczej na podnoszeniu świadomości. Tak więc pytanie „kim jesteś" w różnych warunkach jest kluczowe.
Chociaż więc wydawało się, że był w sytuacji, w której nie miał dużego wyboru, należało zacząć od znalezienia jego własnych granic. Zdefiniowaniu własnego ja towarzyszy zdefiniowanie granic.
- Zastanowiliśmy się nad takimi pytaniami jak:
- Jaka minimalna ilość kontaktu Ci wystarcza?
- Jak długo jesteś gotowy „czekać", zanim zamkniesz ten etap?
- Jakie masz oczekiwania w kwestii poziomu osobistych interakcji?
- Czego chcesz w dłuższej perspektywie czasu?
- Jakie ograniczenia i zasady stosujesz wobec siebie i prosisz ją o stosowanie tym okresie separacji.
Dzięki zidentyfikowaniu tych ograniczeń był w stanie zrozumieć, że nie znajduje się tylko w tej „błagalnej" pozycji, że może znaleźć swoje własne miejsce w tym związku.
W Gestalcie postrzegamy granice jako bardzo ważny element sprzyjający dobrym, jasnym kontaktom. Są sposoby, w jakie rozumiemy wypaczenie granic i zidentyfikowanie tych sposobów pomaga nam zrozumieć, w jaki sposób nasz klient wykracza poza równowagę i może odnaleźć się pełniej w związku.
Saturday, 12 April 2014
Case #1 - Trevor i wątpliwości
Trevor był w relacji z kobietą i nawet sie jej oświadczył. Jednak wciąż nie był zupełnie pewny, czy ona była tą 'jedyną'. Im bardziej terapia posuwała się do przodu, tym bardziej czuł się dobrze ze swoja decyzją, jakkolwiek niektóre z jego wątpliwości pozostały. Czuł, że dzielili podobne wartości, że kochali siebie i że mogliby wieść dobre, wspólne życie. Ale jego wachania podważały jego decyzję– czy była tam gdzieś jakaś inna kobieta, jeszcze bardziej odpowiednia dla niego?
Próbował pozbyć się swoich watpliwości – wmawiał sobie, że są nieracjonalne, albo nierozsądne, albo szkodliwe. Próbował myśleć o wszelkich pozytywnych stronach swojej partnerki. Lecz wątpliwości wciąż sie wynurzały i podważały ich relację.
W związku z tym, w terapii podeszliśmy do tego z różnych stron.
Najpierw rozważylismy kontekst – to jest podstawą teoretyczną Gestalt. Jego ojciec miał, trwający całe życie, romans z inną kobietą. Trevor wychował się więc w takim trójkacie. Dlatego kiedy przyszło do zdecydowania się na małżeństwo, pojawiły się wątpliwości, czy rzeczywiście może gdzieś tam być 'inna kobieta', która mogłaby 'skraść' jego uwagę.
Zaprosiłem go do odegrania wyobrażonej rozmowy ze swoim ojcem i kochanką ojca, w celu powiedzenia im, jak ich relacja wpłyneła na niego jako na dziecko oraz jak go to nadal prześladuje. Poprosiłem go, żeby podczas tego jak będzie mówił, zwrócił uwagę na swoje emocje – smutek, gniew.
Ta rozmowa pomogła domknąć 'niezakończone sprawy' z jego rodziną. Dzięki temu, że zaprosiłem go do uświadomienia sobie własnego doświadczenia teraźniejszości, terpia mogła mieć na niego pozytywny wpływ, jak i pomóc mu przemieścić energię w ciele.Niezakończone sprawy są również wyrażane somatycznie.
Na tym jednak praca się nie skończyła. Potrzebowaliśmy zająć się przeciwieństwami: oddanie/pewność, a wątpliwość/niepewność. W Gestalt pracuje się dużo nad integracją przeciwieństw.
Z tego powodu zaprosiłem go do wzięcia udziału w innym eksperymencie Gestalt: wyobrażeniu sobie rozmowy z przyjacielem, gdzie on jest osobą z watpliwościami, co miało sprawić, że uzewnętrzni on i przyzna się do 'głosu niepewności' w swojej własnej głowie.
To, co zdarzyło się potem było bardzo interesujące. On zaczął robić coś wręcz przeciwnego – zaczął mówić przyjacielowi, że powinien mieć w istocie więcej pewności.
Zauważyłem to i zwróciłem mu uwagę, że mówił teraz 'głosem pewności'. To dało mu empiryczne przyznanie się do innego, alternatywnego głosu.
I teraz jeśli zacznie słuchać tego 'głosu wątpliwości', będzie też w stanie słuchać 'głosu pewności', który sprzeciwi się negatywnym skutkom zwątpienia.
Osiągneliśmy to nie poprzez udzielanie mu rad, co zrobić, ale poprzez stworzenie okoliczności dla nowego doświadczenia: na to kładzie się nacisk w terapii Gestalt.
Próbował pozbyć się swoich watpliwości – wmawiał sobie, że są nieracjonalne, albo nierozsądne, albo szkodliwe. Próbował myśleć o wszelkich pozytywnych stronach swojej partnerki. Lecz wątpliwości wciąż sie wynurzały i podważały ich relację.
W związku z tym, w terapii podeszliśmy do tego z różnych stron.
Najpierw rozważylismy kontekst – to jest podstawą teoretyczną Gestalt. Jego ojciec miał, trwający całe życie, romans z inną kobietą. Trevor wychował się więc w takim trójkacie. Dlatego kiedy przyszło do zdecydowania się na małżeństwo, pojawiły się wątpliwości, czy rzeczywiście może gdzieś tam być 'inna kobieta', która mogłaby 'skraść' jego uwagę.
Zaprosiłem go do odegrania wyobrażonej rozmowy ze swoim ojcem i kochanką ojca, w celu powiedzenia im, jak ich relacja wpłyneła na niego jako na dziecko oraz jak go to nadal prześladuje. Poprosiłem go, żeby podczas tego jak będzie mówił, zwrócił uwagę na swoje emocje – smutek, gniew.
Ta rozmowa pomogła domknąć 'niezakończone sprawy' z jego rodziną. Dzięki temu, że zaprosiłem go do uświadomienia sobie własnego doświadczenia teraźniejszości, terpia mogła mieć na niego pozytywny wpływ, jak i pomóc mu przemieścić energię w ciele.Niezakończone sprawy są również wyrażane somatycznie.
Na tym jednak praca się nie skończyła. Potrzebowaliśmy zająć się przeciwieństwami: oddanie/pewność, a wątpliwość/niepewność. W Gestalt pracuje się dużo nad integracją przeciwieństw.
Z tego powodu zaprosiłem go do wzięcia udziału w innym eksperymencie Gestalt: wyobrażeniu sobie rozmowy z przyjacielem, gdzie on jest osobą z watpliwościami, co miało sprawić, że uzewnętrzni on i przyzna się do 'głosu niepewności' w swojej własnej głowie.
To, co zdarzyło się potem było bardzo interesujące. On zaczął robić coś wręcz przeciwnego – zaczął mówić przyjacielowi, że powinien mieć w istocie więcej pewności.
Zauważyłem to i zwróciłem mu uwagę, że mówił teraz 'głosem pewności'. To dało mu empiryczne przyznanie się do innego, alternatywnego głosu.
I teraz jeśli zacznie słuchać tego 'głosu wątpliwości', będzie też w stanie słuchać 'głosu pewności', który sprzeciwi się negatywnym skutkom zwątpienia.
Osiągneliśmy to nie poprzez udzielanie mu rad, co zrobić, ale poprzez stworzenie okoliczności dla nowego doświadczenia: na to kładzie się nacisk w terapii Gestalt.
Subscribe to:
Posts (Atom)




