lifeworksgestaltl1

Friday, 8 August 2014

Case #16 - Uśmiechnięte oczy, przerażające oczy

Ingrid spojrzała na mnie i powiedziała - masz uśmiechnięte oczy.
Odrzekłem - lepsze to, niż przerażające oczy.
Chciałem wydobyć z tego przykładu polaryzację - to świetnie, że czuła się przy mnie bezpieczna, ale to tylko dlatego, że nie widziała mojej przerażającej części. I co w związku z jej przerażającą częścią? W moim interesie jest przybliżyć się do niej, by zbudować bardziej pełną relację, niż raczej pozostawać przy stwierdzeniu bezpieczeństwa.
Zapytałem ją zatem kiedy ma przerażający wzrok i powiedziałem jej, kiedy ja taki mam - kiedy się złoszczę, kiedy ktoś mnie zrani.
Opowiedziała o byciu złą. Poprosiłem ją o konkretny przykład. Powiedziała o jej mężu, kiedy zadzwonił do niej, a ona odparła, że jest zajęta i tak naprawdę nie ma czasu na rozmowę. On nie przestawał mówić, a ona nie potrafiła mu przerwać. Taka sytuacja to dla niej często powracający wzorzec.
Zaproponowałęm więc eksperyment.
Stanęliśmy naprzeciw siebie, wznieśliśmy ręce i odtworzyliśmy to, co działo się z jej mężem, gdy on przekroczył wyznaczoną przez nią granicę. Zacząłem powoli popychać jej ręce tak, że musiała albo się cofnąć, albo upaść.
Poprosiłem ją, by teraz ona pchała. Próbowała to zrobić, jednak słabo jej to wychodziło. Próbowaliśmy kilka razy.
Zachęciłem ją do tego, by pilnowała swych granic. W końcu zebrała w sobie całą energię i naprawdę mocno mnie odepchnęła - widać było siłę.
Następnie poprosiłem ją, by odegrała rolę męża i przepchała się przez moje granice. Było to dla niej zbyt wiele - zbyt wielki krok do tego, by stać się agresorem.
Tym razem poprosiłem ją, by nie pozwoliła przekroczyć jej granic, lecz by mnie powstrzymała i skonfrontowałą się z moją energią. Poczuła paraliż w nogach i niezbyt wiele siły w jej rękach. Zwróciłem zatem jej uwagę na dół, do jej stóp. Po jakimś czasie poprosiłem ją, by nastąpiła w przód, a ja się cofnąłem. W końcu zaangażowała w to całe swoje ciało i nie byłem już w stanie tak łatwo jej odepchnąć, bo naprawdę zaczęła używać swojej siły.
To było naprawdę mocne spotkanie.
Był to naprawdę potężny eksperyment, gdzie zamiast rozmawiać o sytuacji, przenieśliśmy ją do tu i teraz, między nas. Dzięki temu, że sam się zaangażowałem, byłem w stanie czuć dokładnie, co dzieje się w naszej relacji i mogłem wesprzeć ją, by pokonała swoją słabość, popchnąć ją do zdecydowanych czynów.

Wednesday, 6 August 2014

Case #15 - Przypadek Wanga, słabej percepcji i mrugania

Wang był błyskotliwym, młodym mężczyzną. Chciałem tutaj zademonstrować podejście fenomenologiczne. Zacząłem więc spoglądać na jego t-shirt - bardzo nudno wyglądający brąz.
Powiedział, że wybrał go dlatego, że jest częściowo daltonistą i wygląda dla niego, jak zielony.
Właściwie to użył słowa "słaby" w odniesieniu do jego postrzegania kolorów.
Dalej stwierdził, że jego zmysłowa i interpersonalna percepcja jest generalnie 'słaba'. To bezpośrednio prowadzi do problemów z jego dziewczyną.
Wtrąciłem się i powiedziałem o swoich własnych słabościach percepcyjnych.
Moje osobiste odsłonięcie się pozwoliło przygotować grunt do tego, by on sam otworzył się bardziej.
Chciał znaleźć sposób, by to zmienić lub to naprawić.
Wyjaśniłem mu, że z punktu widzenia Gestalt, nie szukamy rozwiązań, lecz tego, jak być bardziej zaangażowanym w to, co jest, zrozumieć swoje atuty i ograniczenia. A poźniej możliwie rozszerzyć paletę możliwości.
Spytałem zatem o konkretny przykład na to, kiedy jego styl bycia sprzyja mu w życiu. Powiedział coś o tym, ale zaraz potem powiedział 'ale'... Powstrzymałem go w tym miejscu samoakceptacji i podzieliłem się z nim swoimi przykładami.
Sposób działania Gestalt zmusza często terapeutę, by ten zapewniał przykłady ze swego życia.
Spytałem go później o jego ograniczenia. Udzielił mi ogólnikowej odpowiedzi, więc poprosiłem go o szczegóły. W Gestalt zawsze staramy się sprowadzić rzeczy do czynników pierwszych, konkretnych terminów, by móc na nich działać.
Dał mi przykład, w którym jego dziewczyna pragnie docenienia i czułych słów, a on czuje, że już jej takie przekazał, dlatego jest oporny. Uważa, że to naprawdę trudne zrozumieć to, co ona czuje.
Przedstawiłem mu moje spostrzeżenie na temat jego mrugania. Było nieco niespotykane - bardzo częste i czasem całkiem wyraźne.
Nie domyślał się tego, jednak moja propozycja, by był uważny odnośnie tego doświadczenia nic nie dała. Poprosiłem go zatem, by spojrzał na ludzi w grupie i zauważył co dzieje się z jego mruganiem. Było to zbyt trudne - ruszał się zbyt szybko i naprawdę niczego nie zobaczył.
Poprosiłem go zatem, by spojrzał na mnie i obserwował. Od razu zaczął rozumieć i stawiać sobie diagnozę, jednak poprosiłem go, by tylko obserwował siebie i jego doświadczenie, niczym w obiektywie.
Było to dla niego trudne, nie potrafił uzyskać należnej świadomości. Jednak w pewnym momencie mrugnął raz i powoli, spytałem co się wtedy stało.
Powiedział, że unikał kontaktu.
W Gestalt obserwujemy zjawiska, w szczególności połączenia, w których rzeczy się zmieniają i badamy doświadczenie w tym miejscu.
Przedyskutowaliśmy jego unikanie, po czym dałem mu swój przykład, o wizycie mojego ojca. Ponownie, moje samoujawnienie zapewniło grunt do dalszego kontaktu.
Zaregował z pewnymi emocjami - on też miał problemy z porozumieniem się z jego ojcem.
Nie mieliśmy na tyle czasu, by zagłębić się w to, jednak było to coś, nad czym powinniści w przyszłości popracować.
Nie było już więcej czasu, więc zakończyliśmy sesję.
Odszedł z bardzo konkretnymi wytycznymi odnośnie trenowania jego uważności, ponieważ miał w tym względzie mnóstwo zaległości. Był mądry, zawsze dużo myśli, więc mruganie dało mu somatyczny znak, który może pomóc mu być bliżej z jego emocjami, szczególnie gdy dzieje się zbyt dużo.
Jego zdolność do dostosowania się do innych mogła nie działać do momentu, gdy on sam nie potrafił dostosować się do siebie. Jego 'słabe' zmysły były przynajmniej w pewnym stopniu poza jego kontrolą - tak, jak jego mruganie.

Saturday, 2 August 2014

Case #14 - Sen: powstrzymywanie i odpuszczanie

Julee stwierdza, że gdy siedzi w grupie, czuje się bardzo zrelaksowana i senna.
Mówi, że od dwudziestu lat cierpi na bezsenność. Spytałem ją, co się takiego wydarzyło, a ona odpowiedziała, że miała wiele spraw na głowie, była bardzo zajęcia i nie miała zbytnio czasu na sen. Raczej niż skupić się na badaniu kontekstu, zdecydowałem się porozmawiać o jej teraźniejszych doświadczeniach, by stworzyć eksperyment Gestalt.
Wyjaśniłem jej, że we śnie chodzi o to, by dać mu płynąć swoim nurtem i dokładnie to jest w stanie robić podczas spotkań grupowych, gdy staje się senna.
Zatem jeśli zaśnięcie jest dla niej trudne, to w takim razie musi być bardzo dobrze wytrenowana w powstrzymywaniu.
Zachęciłem ją, by zbadała ze mną co znaczy odpuszczać i powstrzymywać się, poprzez uścisk na moim nadgarstku. Potem poprosiłem ją, by pokazała mi rodzaj odpuszczania, którego doświadczyła w klasie, a następnie rodzaj powstrzymywania się, który zazwyczaj czuje, kiedy kładzie się spać.
Zauważyłem, że jej powstrzymywanie się nie było aż tak silnie - głównie lekko, dwoma środkowymi palcami. Zwróciłem jej na to uwagę i poprosiłem, by sprawdziła teraz odpuszczanie. Nie było to dla niej trudne.
Był to skromny eksperyment, jednak dał jej bezpośrednie doświadczenie tego, co robi i sposób na zrobienie czegoś inaczej. Zasugerowałem by, gdy będzie kładła się spać, starała się być świadoma tego, w jaki sposób się powstrzymuje i przypomniała sobie to, gdy puszczała mój nadgarstek oraz to, jak odpuszcza podczas pobytu w grupie.
W eksperymencie Gestalt chodzi o to, by sprowadzić problemy do teraźniejszości, badać je w sposób aktywny, uzewnętrzniony i kreatywny. Jest to możliwe jedynie w relacji między klientem a terapeutą. Pomaga to terapeucie bezpośrednio zrozumieć co się dzieje, niż raczej tylko opisywać dany problem. Eksperyment zapewnia nowe doświadczenie i wprowadza do świadomości rzeczy, które były obecne, ale nie było zauważone lub detal, który umknął uwadze. W Gestalt rozumiemy, że tylko poprzez sprowadzenie na rzeczy pełnej świadomości, można pogodzić to, co jest niedokończone lub podzielone. Wtedy integracja pojawia się naturalnie. To taoistyczna koncepcja.

Sunday, 27 July 2014

Case #13 - Sen o krwi

Liz miała powracający sen. Poprosiłem ją, by go opowiedziała, w gestaltowskim stylu, w czasie teraźniejszym - robimy tak, by przenieść naszych klientów do tu i teraz, razem ze snem.
Oto jak go zrelacjonowała:
Jestem w pociągu, obok mojej matki. Z przodu siedzą dwaj chłopcy w czarnych ubraniach, docinając mi. Moja matka się denerwuje, a oni odchodzą. Teraz ktoś sika zaraz obok mnie, wypuszczając mnóstwo ciepłej krwi prosto ze swych wnętrzności. Podłoga pociągu jest cała w ciepłej czerwonej krwi. Jestem przerażona. On po prostu tam stoi, wykrwawiając się. Kolejne ciało i ta sama rzecz.
Kiedy docieramy na stację, widzę lekarkę z dużą ilością sprzętu. Czuję wielką ulgę, widząc ją.
--
Pytam ją, co czuje, by mogła dotrzeć do głębszego, teraźniejszego poziomu.
...przerażona, uczucie umierania, zupełnie sama.
Kiedy mówi jako chłopiec, mówi: 'Tracę mnóstwo energii, upadam na podłogę. Nie mogę utrzymać krzty sił życiowych czy ciepła w moim ciele."
Poprosiłem ją, by weszła do swojego ciała - to łączy doświadczenie snu z jej obecnym doświadczeniem ciała i zbliża ją jeszcze bardziej do tego, 'kim naprawdę jest'.
...szuje bezdenne wiadro w klatce piersiowej. Spytałem jak wiele ciepła czuje w jej ciele w tej chwili. Stwierdza, że 30%.
Daje jej wsparcie - zwracam uwagę na doświadczenie jej ciała w relacjach z innymi.
Moje doświadczenie jej jest takie, że jest ona bardzo ciepłą osobą - powiedziałbym, że na 70%.
Spytałem jej o tę przepaść procentową - i jednocześnie proponuję eksperyment - czy potrafi zmieniać swój poziom ciepła.
To pozwala na rozpoczęcie pracy nad drażliwą kwestią - ciepłem.
Kiedy je obniża, czuje jakby miała upaść, czuje zimno w jej jelitach.
Mówi, że właściwie często czuje ból w jelicie cienkim, niczym ukłucia. Jest też bardzo wrażliwa na chłód - bardzo trudno jest jej oddychać zimą.
Poprosiłem jej, by weszła teraz do jej jelita cienkiego.
...czuje się ciężka, stłumiona, wilgotna, nieruchoma.
Stwierdza, że nie jest dobra w odbieraniu bodźców na fizycznym poziomie. Trudno jest jej wchłaniać odpowiednią ilość wartości odżywczych z jedzenia - jest bardzo szczupła i musi zażywać suplementy diety. Jeśli jest poruszona, zaczyna się bać. Wysiłkiem jest dla niej zrelaksować się. Nie przepada za seksem. Pragnie fizycznego kontaktu, lecz bardziej jak dziecko.
Poprosiłem ją by była krwią z jej snu - by zbadała ciepło...
...mówi: "Jestem ciepłem, pełna życia, pełna odżyczych wartości. Chłopiec odrzuca mnie, wydostaję się z jego systemu, nie potrzebuje mnie."
Pytam ją w jaki sposób pasuje to do jej życia, proszę by połączyła doświadczenie snu z jej realnym życiem.
...mówi o tym, jak odrzuca życie... to zbyt wiele, za dużo kłopotów, nie czuje się zrozumiana, jej wewnętrzny męski głos mówi jej, że powinna umrzeć.
Zapytałem więc o jej ojca... był zawsze wycofany. Gdy była dzieckiem, był zawsze bardzo zamknięty w sobie, nigdy z nią nie rozmawiał, oglądał tylko telewizję albo zamykał się sam w pokoju. Jego twarz była zawsze poważna i kamienna. Było jej go żal, zachowywała się jak chłopiec tylko po to, by go zadowolić... chciała tylko widzieć go radosnego i uśmiechniętego.
Teraz jako dorosła, kiedy widzi swego ojca, czuje niemiłe uczucie w brzuchu. Wygląda dla niej, jak małe dziecko, pragnące swej matki.
Zatem wszystko jasne. Jako dziecko potrzebowała ciepła ze strony rodzica, jej ojca, ale w istocie to ona ogrzewała jego, czego on nigdy nie potrafił. To zadanie przerastało dziecko i wyssało z niej całą jej energię życiową. Teraz nie posiada dobrej bazy do pobierania ciepła, ma w nawyku bycie wysysaną, dawania więcej, niż brania. To czyni ją serdeczną i matczyną w stosunku do ludzi, jednak wewnętrznie czuje tylko ból i pustkę.
Ten podział reprezentuje odrzucenie życia, ona zaś ma dylemat, jest w impasie.
Docierając do tego punktu, nie rozwiązujemy impasu, ale zwracamy nań uwagę. W Gestalt każda zmiana zaczyna się od uważności...

Friday, 25 July 2014

Case #8 - Nieufność w stosunku do mężczyzn

Gabriella miała czteroletniego synka i była w piątym miesiącu ciąży z innym partnerem, Jose, którego wolała określać mianem chłopaka. Byli razem od dwóch lat.
Jej relacje z mężczyznami były skomplikowane. Jose był wspierający i nalegał na posiadanie wspólnego dziecka. Miał już inne z inną kobietą, która z nim nie żyła. Jego dziecko miało dziewięć lat.
Gabriella czuła mnóstwo złości w stosunku do mężczyzn. Jej ojciec zawsze trzymał się z daleka i był nieosiągalny, rzadko kiedy był dla niej miły. Czuła zatem zarówno tęsknotę, by być przez mężczyzną traktowaną z uprzejmością, jak i udrzucenie w obliczu jakiejkolwiek oznaki zdystansowania.
Jose był z nią, jednak opierał się, by w pełni się jej oddać i ją poślubić. Czuła z tego powodu mnóstwo złości wobec niego i to ich poróżniało. Jednak zaraz po tym bała się, że ją zostawi. W każdym razie, stawała się coraz twardsza i robiła to, co było jej znane - stwierdziła, że musi być silna i polegać wyłącznie na sobie.
Problem w tym, że kiedy to robiła, dystansowała się jeszcze bardziej od wsparcia i życzliwości, do której tak było jej tęskno.
Zachęciłem ją zatem, by przywołała to wszystko tu i teraz, ze mną - w końcu też jestem mężczyzną. Zachęciłem ją, by powiedziała mi, dlaczego nie ufa mężczyznom. Potem, by powiedziała mi wprost - 'Nie wierzę, że będziesz miły, nie wierzę byś był tu z innego powodu, niż swój interes' itd.
Była niechętna, by powiedzieć mi te rzeczy wprost, jednak zachęciłem ją do tego, mówiąc, że czuje się stabilny i pewny siebie, i że dam sobie z tym radę.
Zrobiła to więc. Spytałem ją co czuła - lekkie odrętwienie. Poprosiłem ją więc, by oddychała i otwarła się na jej uczucia. Stanęła twarzą w twarz z jej złością. Poprosiłem ją, by powiedziała mi to ponownie, ze złością.
Tak też zrobiła, po czym od razu zalała się łzami. To, że jej słuchałem, nie odsunąłem się czy zareagowałem, ale pozostawałem niewzruszony poruszyło ją dogłębnie. Powiedziałem jej, że czuję troskę w stosunku do niej, tu i teraz. Zaczęła pociągać nosem. Była tak przyzwyczajona do odtrącania mężczyzn w gniewie, że odkrycie, że ktoś tu ciągle jest było dla niej kompletnie nowym doświadczeniem.
Kiedy się już uspokoiła, powiedziała, że było to dla niej potężne doświadczenie, które zabierze ze sobą. Wiedząc, że jest możliwe zaspokojenie jednocześnie jej gniewu i potrzeby bycia usłyszaną, spowodowało, że znikła jej głęboka tęsknota, którą żywiła od czasów dzieciństwa.
Niekoniecznie było to całkowicie lecznicze doświadczenie. Było jednak bardzo głęokie i jako takie pomogło jej się zintegrować, zaczęło być nową częścią niej - wiedza, siła i pewność, dzięki którym nie czuła się więcej, jak gdyby musiała podtrzymywać cały świat na swoich barkach.
Oczywistym jest, że ta zwiększona umiejętność bycia bardziej wrażliwym może tworzyć pozytywne cykle w relacjach z innymi, tak, że może uzyskać inny rodzaj zysków, niż ten, który znała dotychczas.
Proces Gestalt zawarł przykucie uwagi do kontekstu jej doświadczeń, potem tworząc eksperyment, który pozwolił na przeżycie nowych doświadczeń w relacjach z innymi. Użyłem siebie, by móc odpowiadać bezpośrednio jej i dzięki temu ustalić połączenie między Ja a Ty.
Skupiając się na terapeutycznej relacji, położyłem kamień węgielny pod przyszłe relacje z innymi w jej życiu.

Monday, 21 July 2014

Case #7 - Dający szklane kulki

Changchang była po pięćdziesiątce. Była bardzo uprzejmą osobą. W rzeczy samej opiekowała się wszystkimi dookoła niej. Odkryła jednak, że była nieszczęśliwa w jej małżeństwie. Nie czuła się spełniona, czuła się samotna.
W rezultacie mimo tego, że miała przyjaciół, mnóstwo społecznych kontaktów i była szanowanowa, to wciąż czuła się nieszczęśliwa i samotna.
Zdecydowałem się wejść prosto w dialogowy tryb. Powiedziałem jej - czuję się bardzo przyjemnie w Twojej obecności. Mam wrażenie, że jesteś bardzo wyrozumiała i mogę być naprawdę sobą w Twojej obecności, że zaakceptujesz mnie. Zgodziła się - taka była w stosunku do innych.
Powiedziałem jej jak bardzo doceniam to uczucie - lubię czuć się bardzo bezpiecznie. Kiwnęła głową i powiedziała, że dla niej też jest to ważne. Powiedziałem jej, że mogę sobie wyobraźić, jak ktoś nadużywa tego uczucia - zwierza się jej, opiera się na niej, przyjmuje jej ciepło. Jako terapeuta było mi trudno pozostać w pozycji autorytety czy profesjonalisty, czy nawet oddaniu się jej, ponieważ czułem swoją własną wzrastającą potrzebę w obliczu jej dobrodziejstwa.
Kiwnęła głową - znała to wszystko doskonale, pomimo tego jednak rzadko formułowała to tak dosłownie.
Zauważyłem też, że czułem się nieco niekomfortowo w sposób, który trudno mi określić. Chciała tylko dawać, a miała co dawać. Jednak nie była zdolna, by przyjmować. Czy mogła coś ode mnie otrzymać?
Łzy napłynęły jej do oczu. Powiedziała, że to dla niej bardzo trudne.
Przez chwilę też poczułem się poruszony. Pozostawaliśmy w tym emocjonalnym kontakcie przez chwilę, w ciszy.
Pomimo tego nie potrafiła niczego przyjąć ode mnie. Była niemal zmuszona by dawać. Nie można powiedzieć, by było to zbalansowane.
Wyszedłem więc z eksperymentem Gestalt. Znalazłem w pokoju piękne szklane kulki i wziąłem je do ręki. Powiedziałem, że zamierzam dawać jej jedną kulkę za każdym razem. Chcę, byś naprawdę wzięła je ode, to prezent ode mnie.
Zgodziła się i zrobiliśmy to. Zrobiłem to bardzo powoli, patrząc na nią, upewniając się, że naprawdę to ode mnie bierze. Drżała, ukazała swoją wrażliwość, płakała, gdy brała ode mnie każdą kolejną kulkę.
Powiedziała, że to pierwszy raz od długiego czasu, kiedy pamięta, by wzięła cokolwiek od drugiej osoby. Zawsze była dającą i z tego była znana. Tak naprawdę jednak to było puste, dlatego, że strumień nie płynął w obie strony, przez co jej relacje cechowała stagnacja. Stąd jej samotność, pomimo faktu, że była szanowana i posiadała wielu przyjaciół.
Tutaj użyłem własnego eksperymentu w naszym dialogu. Raczej niż skupiać się na reszcie jej życia, wzieliśmy pod uwagę teraźniejszość, a sam eksperyment odbywał się pomiędzy nami. Przeżyła nowe doświadczenie dlatego, że zaiwestowałem siebie tak bardzo, jak ona. Skupiłem uwagę na wymianie relacji, która normalnie odbywała się zupełnie automatycznie, bez udziału świadomości. Przytaczając swoje własne doświadczenia (a nie osąd), mogła je zaakceptować i być otwarta na coś innego.

Friday, 18 July 2014

Case #6 - Dyscyplina i wolność

Trevor miał trzydzieści trzy lata. Dorastał w Indiach wraz z jego matką; jego ojca nie było w ogóle na zdjęciu. Został posłany do szkoły alternatywnej, gdzie było mnóstwo wolności dla uczniów, jednak nie było odpowiedniego wychowania.
Przybył do Australii, mając ledwie dwadzieścia lat, intensywnie imprezował, ale jeszcze intensywniej pracował.
Gdy dorastał, jego matka zawsze pracowała; ledwie ją widywał, pomimo tego, że mieszkali w tym samym domu.
Przybyła do Australii pięć lat temu i kupiła dom, w którym teraz mieszka. Nadrabia stracony czas - spędzają więcej czasu razem, niż kiedykolwiek, gdy dorastał.
Trevor był bystry, przystojny, pewny siebie, jednak nie potrafił zdobyć dziewczyny albo przynajmniej długotrwałego związku.
Było tam wiele ważnych kwestii do poruszenia. Jedną z najważniejszych było konflikt między wsparciem a wolnością.
Trevor dorastał, mając mnóstwo wolności, zarówno w szkole, jak i w domu, jednak niedostatecznie dużo stabilności czy wsparcia.
Przywołałem to zatem na sesji. Zaproponowałem, że zagram jednego z jego nauczycieli ze szkoły. Na początku zagrałem rolę nauczyciela, który dawał mnóstwo wolności i sprawdziłem, jak się z tym czuje. Było to dla niego znane uczucie - przyjemność bycia wolnym, ale zarazem poczucie zagubienia.
Następnie zagrałem nauczyciela, którego nigdy nie miał: dawałem mu jasne wytyczne, starając się jednak zachęcić go do działania.
To spodowowało, że łzy napłynęły mu do oczu i jego podświadomy lęk się zmniejszył. Było to jednocześnie nieznane uczucie dla niego, czuł się w sobie pewną buntowniczość.
Zamieniliśmy się. Teraz ja grałem jego i a on grał nauczyciela, który wyznaczał konkretne cele i dawał wsparcie. Było to dla niego bardzo przyjemne doświadczenie. Poczuł się bardziej pewny.
To dało nam większą ilość tematów, w które mogliśmy się zagłębić: struktura, wsparcie, zachęcenie, lęk i bunt. Poprosiłem go, by zidentyfikował miejsca w ciele, w których odczuwa każde z tych doświadczeń. Potem poprosiłem go, by narysował obrazek, na którym zawrze wszystkie z tych elementów.
Na zadanie domowe miał narysować serię takich rysunków.
Następnego tygodnia wrócił z konkretnymi wynikami - jeszcze nigdy nie był w stanie, by połączyć te rozdzielone sfery - struktura była przeznaczona do pracy, wolność do imprezowania, a jego chęć do bycia podziwianym prowadziła go do nieco manipulatywnego zachowania w relacjach z innymi.
Z chwilą, gdy jego uważność w danych dziedzinach się zwiększyła, był w stanie zacząć integrować rozdzielone aspekty jego jaźni.
W toku tego procesu używamy eksperymentu Gestalt po to, by uzewnętrznić i bawić się z różnymi twarzami swojej jaźni. Przenosimy przeszłe doświadczenia do teraźniejszości, tworzymy nowe, by poszerzyć świadomość i odkrywać te doświadczenia w terminach doznań cielesnych. Stosujemy kreatywność po to, by pogłębić jeszcze bardziej świadomość. A wszystko to w terapeutycznej relacji, by zapewnić bezpieczne miejsce, w którym można prowadzić dialog.

© Lifeworks 2012

Contact: admin@learngestalt.com

Who is this blog for?

These case examples are for therapists, students and those working in the helping professions. The purpose is to show how the Gestalt approach works in practice, linking theory with clinical challenges.

Because this is aimed at a professional audience, the blog is available by subscription. Please enter your email address to receive free blog updates every time a new entry is added.

Gestalt therapy sessions

For personal therapy with me: www.qualityonlinetherapy.com

Enter your email address:

Delivered by FeedBurner

© Lifeworks 2012

Contact: admin@learngestalt.com

w językach:

HOME

Informed Consent & Rates

PROFESSIONAL TRAINING

Gestalt Therapy Defined

PROFESSIONAL SERVICES

PAYMENTS

OTHER STUFF

Links

Book:Advice for Men about Women

BLOGS

• English

Bahasa

Čeština

Deutsch

Español

Français

Greek ελληνικά

Hindi हिंदी

Magyar

Melayu

Italiano

Korean한국의

Polski

Português

Română

Russian Русский

Serbian српски

Chinese 中文

Japanese 日本語

Arabic العربية

English Bahasa Čeština Deutsch Español Filipino Français ελληνικά हिंदी Magyar Melayu Italiano 한국의 Polski Português Română Русский српски 中文 日本語 العربية

If you are interested in following my travels/adventures in the course of my teaching work around the world, feel free to follow my Facebook Page!

Can you translate into Polish? I am looking for volunteers who would like to continue to make this translation available. Please contact me if you would like to contribute.

Interested in Gestalt Therapy training?

Contact us!

vinaysmile

This Gestalt therapy blog is translated into multiple languages. You are welcome to subscribe

logosm1

Links

Career Decision Coaching

Here

and here

Lifeworks

Gestalt training and much more

http://www.depth.net.au

For Men

Here is a dedicated site for my book Understanding the Woman in Your Life

http://www.manlovesawoman.com

The Unvirtues

A site dedicated to this novel approach to the dynamics of self interest in relationship

http://www.unvirtues.com

Learn Gestalt

A site with Gestalt training professional development videos, available for CE points

http://www.learngestalt.com

We help people live more authentically

Want more? See the Archives column here

Gestalt therapy demonstration sessions

Touching pain and anger: https://youtu.be/3r-lsBhfzqY (40m)

Permission to feel: https://youtu.be/2rSNpLBAqj0 (54m)

Marriage after 50: https://youtu.be/JRb1mhmtIVQ (1h 17m)

Serafina - Angel wings: https://youtu.be/iY_FeviFRGQ (45m)

Barb Wire Tattoo: https://youtu.be/WlA9Xfgv6NM (37m)

A natural empath; vibrating with joy: https://youtu.be/tZCHRUrjJ7Y (39m)

Dealing with a metal spider: https://youtu.be/3Z9905IhYBA (51m)

Interactive group: https://youtu.be/G0DVb81X2tY (1h 57m)